link

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty moja miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty moja miłość. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lutego 2010



W królestwie kotów

Gdzie dużo piwnic,
Strychów
I płotów
Tam się zaczyna Królestwo Kotów.
Świat tam na cztery łapy spadł,
Zaczarowany koci świat.
Przez cały tydzień,
Od poniedziałku,
Pełno tam mruczeń,
Psyczeń
I miauków,
Gonitw po gzymsach,
Skoków przez płot.
Różnych ząb za ząb,
I kot za kot.
W Królestwie Kotów wszystko jest kocie.
Koci wujkowie są,
Kocie ciocie,
Kocie przedszkola,
Kocie sklepiki,
W których sprzedają kocie łakocie.
W kinach zaś idą filmy kocie,
W kółko te same
Z Myszką Miki.
Bo w tym królestwie kocie jest wszystko,
Nawet muzyka w kocim disco,
A także doszły mnie takie słuchy,
Że w nocy straszą tam
Kocie Duchy.
Awantur różnych też bywa sporo,
Wszystkie się one z niczego biorą.
Najlepszy druh z najlepszym druhem
W konflikt popada o byle muchę,
Albo sierść im się jeży na grzbiecie
O miejsce na parapecie.
Największą jednak wzbudza tam trwogę,
Gdy kotu kot
Przebiega drogę.
Każdy się przed czymś takim wzdraga,
Taka zniewaga
Krwi wymaga.
Bo pecha wróży
I los marny,
Zwłaszcza, gdy kot był czarny.
No trudno,
Nigdzie nie brak kłopotów.
Nie brak ich także w Królestwie Kotów.
A mimo to, powiadam Wam,
Każdy z tych kotów, które znam,
Biec tam natychmiast gotów.
                                         Ludwik Jerzy Kern 


.





























































































































































 











































   

czwartek, 4 lutego 2010

Koty moja miłość...

Kocham  wszystkie koty począwszy od zwykłych dachowców ,a  na tygrysach skończywszy i dlatego fotografuje je jak tylko nadarzy się ku temu okazja.Każdy z nich jest piękny na swój sposób i właśnie ich pięknem chcę się podzielić z każdym kto tak jak ja kocha te stworzenia.

Na początek przedstawiam  moje dwie kocie pięknoty-Melę i Wasieńkę.
Chociaż wyglądają  na zdjęciu jak matka z córcią nie są spokrewnione.Mela przygarnęła Wasieńkę i zastąpiła jej matkę jak Wasia  dołączyła do naszej rodziny w wieku trzech tygodni i
od tego czasu żyją sobie razem w wielkiej miłości.
Mamy jeszcze psa, ale o tym później...



To  Mela-zawsze poważna ,zawsze dystyngowana.



















































A to  Wasia-ciągle wszystkim zdziwiona i ciągle jeszcze szalona.Mam cichą nadzieje ,że kiedyś dorośnie.












































 































 uśmiech od ucha do ucha, to jest to...
































po sąsiedzku...














czasami  zdjęcie,które nie bardzo nam wyszło też może być ciekawe...

















































kicie